- Nienawidzę tak w środku roku szkolnego wpychać się do jakieś klasy, dobrze wiesz o tym - powiedziała Emma nie chcąc wysiąść z samochodu swojego ojca.
- Wiem, ale zobaczysz, będzie dobrze... A teraz już zmykaj, bo spóźnisz się na pierwszą lekcję - oznajmił - Ale najpierw idź się pokazać dyrektorce - dodał - Prosiła mnie o to, gdy byliśmy u niej razem z mamą.
- Dobrze, dobrze - westchnęła dziewczyna wysiadając z auta i idąc w stronę szkoły.
Już po chwili rozbrzmiał dzwonek na lekcje. Dlatego, że nie wiedziała gdzie ma się udać do gabinetu dyrektorki zaprowadziła ją jakaś starsza, jak podejrzewała dziewczyna. Niepewnie zapukała i otworzyła drzwi.
- Dzień dobry, jestem Emma Evans, miałam się do Pani zgłosić - oznajmiła.
- Tak, tak - powiedziała wstając z okręcanego krzesła - Już prowadzę Cię do Twojej klasy, no i tutaj masz Twój plan lekcji - dodała wręczając jej papierek, który po chwili chwyciła - Będziesz w 2c - oświadczyła - Tam z pewnością znajdziesz jakieś fajne koleżanki.
Blondynka uśmiechnęła się delikatnie. Dyrektorka zaprowadziła ją piętro wyżej, po czym weszła do klasy i poprosiła o uwagę, chociaż było w niej w miarę cicho.
- Posłuchajcie - oznajmiła - Od dzisiaj do Waszej klasy będzie chodzić nowa koleżanka. Proszę tylko o to, aby czuła się ona tutaj jak w Ameryce, z której przyjechała. Bądźcie dla niej mili - dodała - Emmo usiądź sobie... O, tam jest wolne miejsce - wskazała dyrektorka na ławkę, w której siedział chłopak o brązowych włosach, który najwidoczniej zajęty był bazgraniem po swoim zeszycie.
Emma bez słowa ze spuszczoną głową w dół skierowała się w stronę ławki wskazanej przez nauczycielkę. Usiadła obok bruneta i patrząc na plan zajęć wyciągnęła książki od francuskiego.
- Już nie przeszkadzam - powiedziała dyrektorka, po czym wyszła z klasy.
- Miło nam jest Cię przywitać w murach naszej szkoły. Jak już zapewne zdążyłaś zauważyć, jestem nauczycielem francuskiego- powiedział dość wysoki mężczyzna z włosami postawionymi na żel - Jako, że doszłaś do nas dopiero teraz, w październiku i to w drugiej już klasie, może pokaż nam co potrafisz powiedzieć właśnie w tym języku, a może spytam tak. Uczyłaś się wcześniej tego języka? - zapytał.
- Tak, uczyłam się - odpowiedziała Emma.
- W takim razie proszę, przedstaw nam się po francusku - oznajmił nauczyciel podchodząc bliżej dziewczyny.
- Je suis Emma Evans. Je suis venu d'Amérique. J'aime danser, jouer du piano. J'aime le volley-ball. Je suis très heureux, mais l'entreprise inconnu timide. (Jestem Emma Evans. Przyjechałam z Ameryki. Uwielbiam tańczyć, grać na fortepianie. Kocham siatkówkę. Jestem raczej wesoła, ale w nieznanym towarzystwie nieśmiała.) - zaczęła blondynka.
- Dobra, dobra, wystarczy - oznajmił mężczyzna - Jesteś z tym językiem na bardzo wysokim poziomie. gdzie się go nauczyłaś? - zapytał.
- Mój wuj jest francuzem, w wolnym czasie udziela mi lekcji - wyjaśniła Emma.
- To wszystko jasne - westchnął - Wróćmy do lekcji - dodał odchrząkując i idąc w kierunku swojego biurka.
Serce dziewczyny w końcu zaczęło bić swoim tempem.
świetne opowiadanie , będę codziennie wpadać ; )
OdpowiedzUsuńpoczytam wszystkie :; ) ciekawe ;3
http://kajaaxx.blogspot.com/ obserwuję i liczę na rewanż ;)
Fajne opowiadanie, nieźle się zapowiada mam nadzieję na ciekawą kontynuację.
OdpowiedzUsuńZapraszam też na mojego bloga.
http://moje-sos.blogspot.com/
Fajnie się zapowiada :) Będę tu wpadać! :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie http://please-niall-horan.blogspot.com/
Świetnie trzyma się w napięciu :)
OdpowiedzUsuńemaa rządzi ;D
szaramysl.blogspot.com
OMG !:* Jak trzyma w napięciu ! SUPER !:*
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne !:*
Przy okazji mam małą prośbę. Wejdziesz i skomentujesz bloga http://mojprosiaczektolek.blogspot.com/ ? Będę zobowiązana !:*
Siemka to znowu ja. Chociaż pierwszy rozdział się jeszcze nie pojawił to mam dobre wieści. Twój blog bardzo mi się spodobał więc nominuję go do Liebster Award. Po więcej szczegółów zapraszam tutaj:http://moje-sos.blogspot.com/2014/01/nominacja.html
OdpowiedzUsuńTrill